Czytaj ten artykuł w:

Kłopoty depczą nam po piętach

Powodzie, afrykański pomór świń, wojna taryfowa, fale upałów i kilka innych problemów ... Jak wpłynie to na jednorazową paloozę zysku, na którą liczyło tak wielu w przemyśle wieprzowym?

piątek 26 lipiec 2019 (2 miesięcy 22 dni temu)
polubienia

Ryzyko i niespodziewane wstrząsy w branży nie są niczym nowym dla producentów wieprzowiny na całym świecie. Różnica w przypadku aktualnej sytuacji polega na tym, że rzadko dochodzi do globalnych epidemii chorób na poziomie zagrożenia egzystencjalnego, powodzi, fal upałów, wojen taryfowych, klęsk nieurodzaju, strategii żywności jako broni blokujących import z wybranych krajów (myślę o Kanadzie), nadprodukcji i kilku innych nieszczęść (dodaj własne, lokalne), naraz, w tym samym czasie. I mimo to nadal można generować zyski, są one jednak coraz mniejsze.

Czy obecne zyski z hodowli świń na półkuli północnej, w lipcu, są czymś niecodziennym ? Wydaje się prawdopodobne, że świnie w Hiszpanii tracą na wadze z powodu uciążliwego upału, a normalny letni sezonowy wzrost cen powinien przynieść dalsze zyski producentom wieprzowiny bez dodatkowej pomocy ze wzrostu eksportu.

Nie ma wątpliwości, że popyt powodowany rozprzestrzenianiem się ASF w Chinach i Azji Południowo-Wschodniej generuje producentom ogromne zyski, obejmując swym zasięgiem wieprzowinę niemal z całego świata. Szary rynek, czarny rynek, regularne rynki i pośrednicy kupieccy mają co robić, handlując wieprzowiną wypraktykowanymi strategiami, aby zminimalizować lokalne szoki podażowe i niebotyczne ceny. Są dobrze wyćwiczeni w pozyskiwaniu wieprzowiny po jak najmniejszej cenie. Do wspomnianych wyżej czynników dodaj wiele rzeczy omówionych wcześniej i masz mroczny koktajl wpływów, który powoduje, że nie jest to jednorazowa, krótkotrwała sytuacja. W USA nadal obserwujemy, że perspektywy cen w grudniu bieżącego roku będą coraz bardziej spadać, ponieważ obecne ceny rynkowe, choć generują zyski, maleją szybciej niż w typowe sezonowe lato.

Jednym z pojawiających się zagrożeń, których skutki dopiero zaczynają być szacowane, są ogromne powodzie wiosenne w USA, które zalały cały tzw. pas kukurydzy, będąc szczególnie dotkliwymi po stronie wschodniej (Illinois, Indiana i Ohio). Ceny kukurydzy już wzrosły o 1,00 USD / buszel (40 USD / tonę), co daje 7,50–10,00 USD za sztukę do pełnego kosztu produkcji (locha i tucznik) za 280 funtów (127 kg) świni w momencie uboju. Widmo, które zaczynamy dostrzegać w następnych miesiącach, to rosnące koszty paszy i obniżające się ceny rynkowe świń.

USDA ma tendencję do czekania na całkowite wyrośnięcie kukurydzy i soi przed dokonaniem jakichkolwiek istotnych zmian w oczekiwanej rocznej produkcji. W każdym normalnym roku, zmiany byłyby dokonane już tygodnie temu, ale w tym roku ze względu na kukurydzę jeszcze tego nie dokonano. Przypominam o powiedzeniu „deszcz sprawia, że ziarno rośnie”, ale w tym roku ze względu na powodzie niekoniecznie się ono sprawdzi. Historia jednak przemawia za tym, że mimo zalanych pól i wody w piwnicy po kostki, powinno być dobrze. Duża ilość plonów będzie dostępna w sprzedaży w późniejszym czasie. Nasadzeń kukurydzy w USA było więcej niż zakładano, a ogromne zbiory kukurydzy i soi spodziewane z Argentyny i Brazylii prawdopodobnie powstrzymają widmo rosnących cen kukurydzy.

Najnowsze badanie pogłowia świń przeprowadzone przez USDA (27 czerwca) zaowocowało imponującymi danymi. Pogłowie świń w USA jest większe niż kiedykolwiek wcześniej (przynajmniej od czasu rozpoczęcia tego badania w połowie lat sześćdziesiątych). Rynek tuczowy wzrósł o 4% w porównaniu z rokiem ubiegłym, a średnie masy uboju zostały przesunięte wyżej i w lipcu utrzymywane są na tych poziomach (obecnie 281,5 funta; 127 kg). Widzimy ciągły trend powoli rozszerzającej się koncentracji na tuczu, zwłaszcza w stanie Iowa oraz przemieszczenie stad loch do (i ekspansja wewnątrz) sąsiednich stanów, takich jak Missouri, Illinois, Nebraska. Południowa Dakota, sąsiadując z północno-zachodnią granicą stanu Iowa, ma doświadcza ekspansji loch, podczas gdy Północna Karolina spowalnia w tym zakresie.

Poznanie zmian megatrendu w amerykańskim łańcuchu wieprzowym pomoże przewidzieć zmiany, zanim USDA je potwierdzi. Napisaliśmy tutaj o motywach dużych grup producentów do inwestowania w łańcuchy pakowania i przetwarzania na dużą skalę (ostatnio Clemens Coldwater, Triumph i Prestage Eagle Grove). Zrobili to, aby „widzieć” oba kierunki (łańcuch górny i dolny), a tym samym optymalizować inwestycje na dłuższą metę. Dodajmy do tego teraz konsolidujące się firmy weterynaryjne, które stworzyły kompleksową obsługę: budowa nowej lokalizacji, kupno, konsultacje genetyczne, sprzedaż / zaopatrzenie, zarządzanie produkcją, usługi marketingowe, pozyskiwanie kontaktów z ubojniami, a w końcu i usługi weterynaryjne! Pojawienie się takich grup i ich dalsza konkurencyjna konsolidacja jest przyczyną tego, co można przeczytać w raporcie USDA June Hogs and Pigs. Rekordowa średnia produkcyjność, przesunięcie geograficzne produkcji w celu optymalizacji kosztów zdrowotnych i innych (takich jak pasza i transport) oraz bliskość do powiązanych z nimi zakładów uboju. W jaki sposób te grupy będą się borykać z pierwszym, naprawdę wydłużonym w czasie wyzwaniem, zapewnią dalszy wgląd w przyszłe trendy: nasilającą się konsolidację lub powrót to rozdrobnieni i węższej specjalizacji. Historia to opowieść o powstawaniach i upadkach przedsięwzięć wszelkiej maści.

Zobacz więcej artykułów o podobnej tematyce

Komentarz do artykułu

To miejsce jest przeznaczone do dyskusji między użytkownikami pig333.com a nie do zadawania pytań autorom artykułów
Skomentuj

Dostęp tylko dla użytkowników portalu 3trzy3. Zaloguj się aby dodać komentarz.

Niezarejestrowany użytkownik 333?Zarejestruj sięszybko i bezpłatnie i uzyskaj dostęp do wszystkich serwisówJesteś zarejestrowany w 333?WEJDŹKliknij tu jeśli zapomniałeś hasła, wyślemy je do Ciebie

tags